Z przyjemnością przedstawiam wam EVĘ – utalentowaną artystkę, której pierwszy autorski utwór “I don’t want to be you” zdobył ogromne uznanie w Polsce i za granicą. Ten energetyczny singiel zyskał popularność dzięki swojej chwytliwości i wyjątkowej atmosferze, która przyciąga uwagę słuchaczy.

“I don’t want to be you” to utwór, w którym EVA wznosi swoje głosy przeciwko społecznym normom i oczekiwaniom. Poprzez swoją muzykę, EVA wyraża swoje osobiste uczucia i stanowczo odrzuca presję bycia kopią kogoś innego. Jest zwykłą dziewczyną, która stara się być najlepszą oryginalną wersją samej siebie. Ten utwór jest jej manifestem, jasno dającym do zrozumienia, że nie powinno się nikomu narzucać, kim powinien być czy jak powinien wyglądać. EVA zachęca nas do akceptacji naszej indywidualności i do bycia dumny z tego, kim jesteśmy.

“I don’t want to be you” zdobył ogromne wsparcie w polskich radiostacjach, gdzie został uhonorowany tytułem “Debiut Tygodnia” w głosowaniu słuchaczy, bijąc rekordy popularności. Utwór ten ma również swoje stałe miejsce w międzynarodowych rozgłośniach radiowych.

Teraz, EVA zwraca się do was z prośbą o wsparcie jej twórczości. Jeśli jesteście gotowi odkrywać nowe talenty i podziwiać muzykę, która inspiruje do bycia sobą, nie wahajcie się odtworzyć utworu “I don’t want to be you” w swojej radiostacji. Przekonajcie się sami, jak chwytliwa i porywająca jest ta piosenka, która już teraz zdobywa serca słuchaczy.

Bądźcie świadkami narodzin wyjątkowego artystycznego talentu i dołączcie do wspierającego ruchu, który promuje akceptację i indywidualność. Dajcie szansę EVA i jej utworowi “I don’t want to be you” – ścieżce dźwiękowej dla tych, którzy cenią autentyczność i odwagę być sobą. 

 

Linki do social mediów

https://www.facebook.com/tacospieva/

KOCHANI OD TERAZ WSPIERAJĄC KLIKRADIO MOŻECIE WYBRAC SWÓJ ULUBIONY HIT DNIA 💥

DZIĘKUJEMY ZA WASZE WSPARCIE I ZAPRASZAMY NA https://www.tiktok.com/@klikradio.pl GDZIE CODZIENNIE DZIĘKUJEMY ZA KAŻDY DONEJT 🙌https://tipply.pl/@klikradio

This will close in 20 seconds